realtimevaluation Na listę oczekujących

Kennisbank

Kontrola jakości, która jest przenoszalna bez osoby, która ją niesie

Gdzie leży zależność

W wielu firmach jedna osoba kontroluje pracę, zanim wyjdzie ona za drzwi. Nie dlatego, że tak zostało to zapisane, ale ponieważ ta osoba nauczyła się w ciągu lat, gdzie leżą błędy, który klient jest wymagający, a który dostawca dostarcza nieco mniej dokładnie, niż obiecują jego dokumenty. Ta wiedza nigdzie nie jest zapisana. Siedzi w spojrzeniu, w wyczuciu, w ostatniej kontroli, którą nikt inny nie odważy się pominąć.

Kupujący widzi to następująco: jeśli ta osoba wypadnie na trzy miesiące, co się stanie z jakością, która wychodzi na zewnątrz? Jeśli odpowiedź jest niepewna, staje się to częścią ceny. Nie dlatego, że praca jest zła, ale dlatego, że jej kontynuacja wisi na jednym nazwisku.

Skąd to się wzięło

Kontrola jakości często rozwija się organicznie. Nie było budżetu na system, więc ktoś, kto i tak to widział na co dzień, wziął tę rolę na siebie. Ta osoba stawała się coraz lepsza, a przez to coraz bardziej niezastąpiona. Zapisanie tego, co dokładnie ocenia, wymaga czasu, a ten czas pochłaniała rzeczywista kontrola. Tak powstaje sytuacja, w której kontrola się odbywa, ale nie jest przenoszalna — praca istnieje, metoda nie.

Co się zmienia dzisiaj

AI nie zmienia tego poprzez zastąpienie kontrolera, ale poprzez uczynienie wyraźną części tego, co on robi. Trzy rodzaje pracy przenikają się tu wzajemnie.

Niektóre kontrole są wystarczająco regularne, aby mogły być wykonywane przez AI: wymiary porównywane z normą, dokumenty sprawdzane pod względem kompletności, odchylenia sygnalizowane względem ustalonego zakresu tolerancji. Ta praca może zostać przejęta.

Większa część kontroli to ocena z powodem stojącym za nią — odchylenie, które akurat mieści się w normie, ale o którym doświadczony kontroler wie, że u tego klienta i tak zostanie odrzucone. To jest praca, w której AI może wystawić sygnalizację lub propozycję, a człowiek zatwierdza lub odrzuca z podaniem powodu. Nadzór pozostaje, czas poszukiwań zanika.

A część pozostaje pracą ludzką: rozmowa z klientem, który chce zmienić granicę, ocena przy nowym produkcie bez historii normy, przyjęcie ryzyka, które wykracza poza wszelki protokół. Na to nie ma zakresu tolerancji i nie powinno się go tworzyć.

Różnica między firmami, które to już stosują, a tymi, które tego nie robią, rzadko leży w chęci. Leży w tym, czy kryteria oceny kontrolera zostały kiedykolwiek spisane. Tam, gdzie to się stało — choćby z innego powodu, takiego jak rejestracja reklamacji czy raport audytu — istnieje materiał, na którym można wytrenować AI i częściowo zautomatyzować kontrolę. Tam, gdzie te kryteria nigdy nie zostały spisane, kontrola pozostaje w głowie jednej osoby, z AI lub bez niej.

Ryzyko dla kupującego

Kupujący nie rozlicza tego, czy kontrola jest dobra. Rozlicza to, czy będzie ona nadal działać bez obecnego kontrolera. Funkcja kontrolna, która całkowicie opiera się na doświadczeniu, jest dla kupującego ryzykiem, które wlicza w cenę, nawet jeśli jakość jest dzisiaj wyśmienita. Funkcja kontrolna, której kryteria zostały spisane i częściowo są monitorowane przez system, jest ryzykiem, które kupujący może ocenić — a to jest coś innego niż ryzyko, którego musi się obawiać.

Co stanie się z obecnym kontrolerem, gdy ten transfer zostanie zakończony, jest inną kwestią niż ta, na którą odpowiada niniejsza strona. Zniesienie roli lub przekazanie zadania podlega własnym wymogom prawnym pracodawcy, i nie dotyczy tego żadna porada udzielona tutaj.

Uczynienie przenoszalnym bez naruszenia relacji

Transfer nie zaczyna się od systemu, ale od rozmowy: na co dokładnie zwraca uwagę ta osoba i dlaczego. To nie jest kontrola kontrolera — to zapisanie wiedzy, która inaczej zniknie w momencie jego odejścia, z AI lub bez niej. Wielu kontrolerów odbiera to jako uznanie ich ekspertyzy, nie jako atak na nią, o ile jest jasne, że praca oceniająca pozostaje przy nich, a przesuwa się tylko część powtarzalna.

Potem następuje pytanie, która część tych kryteriów jest wystarczająco twarda, aby zapisać ją jako regułę, która część zasługuje na sygnalizację z podaniem powodu, a która pozostaje pracą ludzką. Ta sama struktura — przejęcie, sygnalizacja z nadzorem, lub praca ludzka — dotyczy poza tym równie dobrze uczynienia przenoszalną pracy kalkulacyjnej, która obecnie leży przy jednej osobie oraz planowania, które obecnie opiera się na doświadczeniu i numerach telefonów. Kontrola jakości rzadko funkcjonuje w izolacji.

Co to robi z ceną, którą kupujący chce zapłacić

Oszczędność w czasie realizacji lub w godzinach kontroli liczy się dla kupującego różnie, w zależności od źródła. Godziny, które się zwalniają, ponieważ proces został zmieniony, liczą się jako jakość zysku; godziny, które się zwalniają, ponieważ jeden dostawca lub jedno narzędzie robi coś nieco taniej, nie liczą się tak samo, jak wyjaśniono również w sposobie, w jaki uzasadnia się jakość zysku przy sprzedaży. To samo rozróżnienie dotyczy relacji z klientami, które obecnie opierają się na jednej osobie, oraz różnicy między przychodem, który jest zagwarantowany, a przychodem, który jest zdobywany na nowo każdego roku, jak można przeczytać w ile warte są przychody powtarzalne przy sprzedaży.

Co może Pan/Pani teraz zrobić

Które zadania w ramach kontroli jakości tej firmy dają się przejąć, które wymagają dalszego nadzoru, a które są pracą ludzką, to pytanie na poziomie poszczególnych zadań, nie w ogólnych terminach — i właśnie to mapuje skan pracy FTE TO AI. Kto chce najpierw wiedzieć, czy kontrola jakości jest czynnikiem, który najbardziej obniża cenę, czy problem leży gdzie indziej, może wypełnić bezpłatny test wartości: osiem krótkich pytań, jedno na każdy czynnik wartości, z obrazem tego, który czynnik dzisiaj waży najciężej. Pełny skan wartości, z dowodami dla każdego czynnika i kalendarzem prowadzącym do momentu wyjścia z firmy, jest w budowie.