realtimevaluation Na listę oczekujących

Kennisbank

Przekazanie firmy w rodzinie: co dzieje się z pracą, którą przejęło AI

Inny moment niż sprzedaż osobie trzeciej

Przy przekazaniu firmy w rodzinie nie ma kupca, który testuje cenę wobec zewnętrznego miernika. Następca zna firmę, zna ludzi i często obserwuje ją już od lat. To sprawia, że przekazanie jest bardziej osobiste, ale nie prostsze. Właśnie dlatego, że nie ma osoby z zewnątrz, która pyta "czemu ta praca wciąż jest pracą ludzką", to pytanie czasem pozostaje bez odpowiedzi przez lata. Następca dziedziczy więc nie tylko firmę, ale też wszystkie założenia dotyczące tego, kto wykonuje jaką pracę i dlaczego tak się to ułożyło.

Pytanie to wypływa na powierzchnię, bo przekazanie firmy jest jednym z niewielu momentów, w którym ktoś patrzy na firmę z dystansem, a obecny właściciel jest jeszcze obecny, aby to wyjaśnić. Takie połączenie jest rzadkie. Przy sprzedaży zewnętrznej kupujący jest zdystansowany, ale nie ma dostępu do historii. Przy przekazaniu wewnętrznym historia jest, ale zazwyczaj brak dystansu. Moment, w którym następca się przygotowuje, jest więc momentem, w którym ten dystans można sztucznie zorganizować, zanim przekazanie stanie się faktem.

Co się już dziś zmienia, częściowo

Praca, którą przejmuje AI, dzieli się na trzy kategorie, które przebiegają przez każdy dział firmy. Niektóre zadania AI może przejąć w pełni. Inne zadania przebiegają częściowo zautomatyzowane, z człowiekiem, który zatwierdza lub odrzuca na podstawie przyczyny. A część pozostaje pracą ludzką, ponieważ wymaga oceny, relacji lub odpowiedzialności, których nie można delegować do systemu.

Ten podział nie jest ustalony na stałe. W jednej firmie administracja jest już w większości zautomatyzowana z ludzką kontrolą nad wyjątkami, w innej firmie ta sama praca odbywa się jeszcze ręcznie, nie dlatego że nie byłoby to możliwe, ale dlatego że nikt nie zrobił tego kroku. Różnica rzadko leży w branży, a częściej w tym, kto w firmie miał czas i powód, aby na to spojrzeć. Przekazanie firmy jest właśnie takim powodem.

Dlaczego to wpływa na wartość przekazania

Następca, który przejmuje firmę, nie przejmuje liczby pracowników, a pytanie, co pozostaje bez nich. Jeśli część pracy już wykonuje AI, z nadzorem lub bez, zmienia to znaczenie ośmiu czynników, które określają wartość firmy. Zależność od właściciela waży najciężej: firma, która działa na wiedzy i sieci kontaktów obecnego właściciela, ma inny profil przekazania niż firma, w której procesy, także zautomatyzowane, istnieją niezależnie od tej osoby.

Ale również jakość zysku się przesuwa. Oszczędność, która powstaje dzięki temu, że jeden dostawca AI przejmuje jedno zadanie, jest bardziej podatna na ryzyko niż oszczędność zakotwiczona w samym procesie. Następca, który po przekazaniu odkrywa, że margina zależy od umowy z zewnętrzną stroną, znajduje się w innej sytuacji niż ten, kto przejmuje marginę zakorzenioną w sposobie działania samej firmy. Tego rodzaju różnice można uwidocznić przed przekazaniem, nie tylko po nim.

Co można obecnie ustalić, a czego nie

Co można: ustalić, które zadania w firmie dziś wykonuje AI, które przebiegają częściowo z nadzorem, a które wciąż są w pełni pracą ludzką. To jest faktyczna inwentaryzacja, nie prognoza. Można również ustalić, jak duża część firmy zależy od obecnego właściciela i gdzie to obciąża wartość, którą następca przejmie w przyszłości.

Co nie można: zagwarantować, że zadanie, które dziś jest jeszcze pracą ludzką, za dwa lata nią nie będzie, ani odwrotnie. A na pewno nie można: wypowiadać się na temat tego, co powinno się stać z pracownikami. Jeśli przekazanie idzie w parze ze zmianami w składzie personelu, obowiązują wtedy odrębne wymogi prawne; to nie jest część oceny wartości i nie jest tutaj traktowane jako taka.

Podstawowe pytanie — jaką pracę w tej konkretnej firmie faktycznie można przejąć za pomocą AI i jaka jej część już została przejęta — jest odpowiadane per zadanie za pomocą skanu pracy FTE TO AI, niezależnie od tego, kto w przyszłości będzie kierować firmą.

Jak ten moment odnosi się do innych form przekazania

Pytanie, co dzieje się z pracą zautomatyzowaną, nie stawia się jedynie przy przekazaniu firmy w rodzinie. Przy wykupie menedżerskim (MBO) pojawia się to samo pytanie o pracę, którą AI już przejęło, choć z inną logiką kupującego. Kto zastanawia się, w którym momencie procesu to pytanie powinno zostać postawione, może przeczytać co dzieje się z tą pracą dwa lata przed sprzedażą. A aby zrozumieć, jak dokładnie waży zależność od właściciela w sytuacji przekazania, dostępne jest wyjaśnienie jak mierzy się, jak wiele zależy od właściciela.

Co można zrobić teraz

Przekazanie firmy w rodzinie nie ma ustalonej daty, kiedy powinny zacząć się przygotowania, ale ma moment, w którym zwłoka zaczyna mieć znaczenie. Bezpłatny test wartości składa się z ośmiu krótkich pytań, jednego na każdy czynnik wartości, i daje obraz tego, który czynnik najbardziej obciąża obecnie cenę Państwa firmy. Pełny skan wartości, z ocenami dojrzałości dla każdego czynnika, dowodami, indeksem zależności od właściciela oraz dwuletnim kalendarzem prowadzącym do momentu wyjścia, jest w przygotowaniu.